Pierwsze urodziny pandemii

Jakkolwiek dziwnie to brzmi, to faktycznie data 4 marca może być symbolicznie uznana za początek problemu z koronawirusem w Polsce. Wtedy to Ministerstwo Zdrowia poinformowało o pierwszym potwierdzonym przypadku zakażenia SARS-CoV-2. Cała Polska żyła historią tzw. „Pacjenta zero” i zapoznawała się z zasadami kwarantanny osób, które miały z nim kontakt. Kolejne wydarzenia to swoista podróż kolejką górską, pełną momentów grozy – pierwsze zgony, kolejne smutne rekordy (najwyższa dobowa liczba zakażeń przypada na 7 listopada 2020 – 27 tys. 875 przypadków, a 25 listopada 2020 odnotowano aż 674 zgonów powiązanych z COVID-19) i wprowadzane restrykcje, a także nadzieje wiązane z okresową poprawą sytuacji, łagodzeniem obostrzeń czy pojawieniem się szczepionek.

W mojej pamięci dość szczególne miejsce zajmuje wspomnienie konferencji premiera z 13 marca 2020 roku, kiedy rząd potwierdził zamknięcie szkół i przedszkoli. Od tego momentu konferencje prasowe poświęcone COVID-19 to nasza codzienność. Nawet trwające od ponad dwóch miesięcy szczepienia nie są w stanie zahamować nadchodzącej trzeciej fali. Pojawiają się kolejne trudne pytania o nowe mutacje wirusa czy o kondycję psychiczną dzieci i młodzieży, a także stan gospodarki. Jak żyć w nowej pandemicznej rzeczywistości? Zapraszam do wysłuchania mojego premierowego podcastu i życzę wszystkim Nam dużo zdrowia, wszak każde urodziny to okazja do dobrych życzeń.

Krzysztof Buczkowski

Zagrożenie utraty zaufania do informacji

Zapoznając się z raportem na temat głównych czynników ryzyka i największych zagrożeń na świecie pt. The Global Risk Report 2020, opracowanego z wielką starannością przy udziale licznego grona światowych ekspertów dla World Economic Forum – podmiotu znanego m.in. z organizacji Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, w którym niezmiennie uczestniczą przywódcy państw i czołowi przedstawiciele świata biznesu, można odnieść wrażenie, że teoretycznie świat jest przygotowany na zagrożenia wynikające z dezinformacji i destrukcyjnej roli fake-news.

Co ciekawe we wspomnianym raporcie oprócz opinii specjalistów i ekspertów wykorzystano również wyniki badań ankietowych. Wśród dziesięciu najpoważniejszych zagrożeń, dokładnie na siódmym miejscy ze wskazaniem 77 % respondentów znajdziemy właśnie: utratę zaufania do informacji podawanych w mediach, a tuż za tym ryzykiem – wewnętrzną polaryzację polityczną, czyli rządy ekstremistów.

Zatem Szanowni Państwo jest się nad czym zastanawiać i coraz uważniej śledzić przekaz medialny. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, ale jak przeanalizujemy zachowania społeczne, to niestety praktyczne wykorzystanie wiedzy jest znikome. Dlatego kluczowa jest rola ciągłej edukacji w tym zakresie i podnoszenia świadomości.

Krzysztof Buczkowski

A wszystkiemu winna reklama…

Oglądając reklamy w telewizji mam nieodparte wrażenie, że to one, cierpliwie i z mozołem, torowały drogę, mniejszym i większym, kłamstwom obecnym już dzisiaj w mediach. Zwłaszcza tych elektronicznych. Tak, mam na myśli kłamstwa określane mianem fake-news jak i łagodniejszą prawdę życzeniową (post-prawdę), czyli dzisiejsze kłamstwo, które może jutro stać się prawdą – zaiste oryginalna wymówka. Wracając do reklam, przecież dziś już nawet dziecko wie, że reklama kłamie, a w najlepszym przypadku nie mówi całej prawdy. Skoro wiemy, że reklama mija się z prawdą, czemu tak dobrze się trzyma i ciągle pochłania miliardowe budżety? Może po prostu lubimy być oszukiwani, pragniemy tak troszeczkę i na chwilę poczuć się dzięki temu lepiej lub może nawet lepszymi ludźmi, gdy np. kupimy auto z gwiazdą na masce lub posmarujemy twarz czarodziejskim enzymem wyciśniętym z karczocha. Kwestie czy jest to etyczne lub społecznie pożądane, schodzą na dalszy plan lub całkiem znikają.

Współczesnym wyznacznikiem wielu trendów są otaczające nas z każdej strony reklamy. Specjaliści z dziedziny marketingu dwoją się i troją by nakłonić odbiorców/widzów do zakupy określonego przedmiotu lub skorzystania z usług konkretnej firmy. Jak się okazuje sprzedawcy bardzo często przedstawiają nie tylko pozytywne cechy produktu, część argumentów jest po prostu zmyślona, po to aby przekonać nas do większej użyteczności danego produktu. Słowo reklama, cyt. „wywodzi się od łacińskich słów – clamor i oznacza krzyczenie do kogoś. Ten krzyk i reklama w jednym nawiązują do dawnych czasów, kiedy to większość ludzi nie potrafiła czytać ani pisać, więc krzykiem nawoływali potencjalnych klientów, zachwalając swoje towary.

Perswazja

Perswazja w reklamie polega na tym, iż reklamodawcy chcą zachęcić nas do nabycia konkretnego towaru. Słowo perswazja, cyt. „pochodzi od łacińskiego persuasio, które oznacza przekonywanie do określonego stanowiska lub zachowania”. Od manipulacji różni ją to, że owe nakłanianie odbiorcy, nie będzie skutkowało szkodliwymi konsekwencjami.

Można więc śmiało powiedzieć, iż perswazja to swoiste argumentowanie połączone z warunkami, takimi jak: zgodność z określonym światopoglądem odbiorcy, czy motywacja.
W przypadku manipulacji jej główną cechą jest nieuczciwość w stosunku do odbiorców. Wykorzystuję się w tym celu następujące techniki, np. ukazuje się tylko fragmentaryczny obraz świata, manipulację językową, posługiwanie się fałszywymi wynikami badań lub analiz. Reklamodawcy wykorzystując manipulację ukazują, cyt. „fałszywy obraz danej rzeczywistości”, by w jak największym stopniu utożsamiać się z klientami (M. Hallada, 2019).

Młodzi i seniorzy kontra manipulacje medialne

Niestety najbardziej narażona na manipulacje jest młodzież oraz seniorzy. Wynika to z faktu, iż młode osoby często jeszcze nie potrafią prawidłowo interpretować dyskursów medialnych, a seniorzy już utracili taką zdolność. Świat przedstawiany w materiałach dedykowanych tym dwóm grupom społecznym powołuje się na nietrafione autorytety ze świata show-biznesu lub w nieuzasadniony sposób łączy postacie kojarzone z wiarą i religijnością z współczesnymi zjawiskami (tematami, produktami). Skutkuje to negatywnym i wypaczonym obrazem rzeczywistości. W konsekwencji np. młodzi ludzie wciąż wpadają w choroby sfery psychicznej, nie mogąc poradzić sobie z faktem, iż wyimaginowany świat przedstawiany w reklamach lub portalach społecznościowych – nie ma nic wspólnego z ich prawdziwym życiem. Z kolei seniorzy ryzykują zdrowiem i życiem ufając autorytetom z młodości lub przekazom wykorzystującym ich religijność. Ważne, abyśmy mieli samoświadomość, iż kampanie medialne rządzą się ww. mechanizmami. Starajmy się kontrolować procesy, którym zostajemy poddani i wykazujmy choć odrobinę niedowierzania lub wręcz krytycyzmu.

Krzysztof Buczkowski

Na cenzurowanym!

Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że cały świat rozpoczął na nowo dyskusję o wolności słowa i swobodzie wypowiedzi w internecie. Główną przyczyną otwarcia tej dysputy jest zablokowanie kont społecznościowych Donalda Trumpa po ataku jego zwolenników na Kapitol Stanów Zjednoczonych. 45. Prezydentowi Stanów Zjednoczonych zablokowano konta na Facebooku, YouTube, czy Twitterze – a ludzie z całego świata zaczęli mówić o cenzurze i ograniczaniu wolności słowa w Internecie.

W Polsce użytkownicy Internetu grzmią, poddając w wątpliwość przestrzeganie wolności słowa. Według opinii internautów każdy powiniem móc wyrażać swoje poglądy w sieci i nikomu nie powinno się zamykać drogi komunikacji. Warto przypomnieć sobie aferę Facebooka i Cambridge Analytica. Dane użytkowników tego społecznościowego portalu trafiały do Cambridge Analytica i mogły mieć istotny wpływ na wynik wyborów prezydenckich w USA, w roku 2015.

Ta dyskusja po raz kolejny pokazuje, że temat jest skomplikowany, ponieważ z jednej strony pełna wolność słowa to również przyzwolenie na publikowanie fake news, czyli „prawie” prawdziwych, fałszywych lub zmanipulowanych informacji. Powyższe prowadzi do wniosku, że serwisy społecznościowe nie są dobrym źródłem wiedzy o świecie, dlatego ważne jest, by korzystać z wiarygodnych źródeł przekazu, a wszelkie informacje wpływające na życie powinniśmy potwierdzać w kilku źródłach.

Krzysztof Buczkowski

Dezinformacja a COVID-19

Choroba koronawirusowa, czyli COVID-19 jest światowym problemem i nikt rozsądny już nie stara się temu zaprzeczać. Niestety pandemia w połączeniu z powszechnością dostępu do Internetu, a zwłaszcza popularnych platform społecznościowych takich jak Facebook czy Instagram, ukazała ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi płynące z nieodpowiedzialnego wykorzystania wspomnianych kanałów informacyjnych.

Szczególnie niebezpieczne są wypowiedzi osób znanych publicznie (aktorów, piosenkarzy, internetowych twórców, polityków czy sportowców) kwestionujących fakt istnienia problemu koronawirusa, bagatelizujące jego konsekwencje zdrowotne czy snujące mniej lub bardziej fantastyczne teorie spiskowe. Jednym słowem dezinformacja w tym przypadku stała się śmiertelnym ryzykiem i wymaga szczególnej czujności w ocenie tego co czytamy w sieci na temat koronawirusa i COVID-19.

Fałsz i dezinformacja mogą spowodować zamieszanie w kwestii osobistych wyborów, które powinny koncentrować się na ratowaniu zdrowia i życia.

Podsumowując, opierajmy się na sprawdzonych informacjach pochodzących z wiarygodnych źródeł! Nie potęgujmy szumu informacyjnego poprzez udostępnianie i powielanie niesprawdzonych informacji udających tylko wiarygodne lub wspierane przez pseudoautorytety.
W walkę z dezinformacją lub wręcz fałszywymi i szkodliwymi treściami musimy włączyć się wszyscy, którzy jesteśmy świadomi zagrożenia.

Pomocą służą organizacje międzynarodowe, które jak na przykład ONZ przygotowują dedykowane serwisy – poradniki i wyjaśnienia. Interesującą koncepcją jest propozycja przygotowana wspólnie przez UNESCO i UNITAR w postaci mobilnego kursu e-learningowego pn. Zwalczanie pandemii dezinformacji (dostępny tutaj: https://en.unesco.org/covid19/disinfodemic).

Krzysztof Buczkowski

Bądź konstruktywnie KRYTYCZNY w sieci!

Cały czas jesteś online w mediach społecznościowych! Oglądasz zdjęcia, czytasz nagłówki, zapowiedzi, a nawet w końcu całe artykuły. Oglądasz filmy, zarówno te krótsze jak i te dłuższe, czasami szukasz rozrywki graficznej (memy) lub muzycznej (tiktoki). Wszyscy starają się opowiedzieć swoje historie i wciągnąć Cię w swój świat. Niestety nie wszystkie wiadomości i opowieści są prawdziwe.

Czasami informacje są „uatrakcyjniane” (koloryzowane lub perfidnie zafałszowywane) bo ich twórcy chcą, abyś po prostu kliknął w kolejne linki (łącza) lub reklamy na odwiedzanej stronie internetowej. Niestety „fałszywki” coraz częściej tworzone są z powodów czysto biznesowych lub także politycznych, np. by zdeprecjonować (umniejszyć) lub przewartościować określone osoby, wydarzenia lub produkty i usługi.

W dzisiejszych czasach tworzenie i udostępnianie wiadomości jest bardzo łatwe. Nowe historie zalewają sieć i każde popularne medium. Ośrodki naukowe z całego oświata ostrzegają, że fake-news zalewają cyfrowy świat a dezinformacja staje się realnym zagrożeniem w wielu obszarach naszego życia – wpływa na nasze osobiste wybory, a w konsekwencji kształtuje nasze postawy.

Najważniejsza wskazówka to: bądź wystarczająco sprytny by nie dać się oszukać, a w tym pomoże Ci nauka konstruktywnego krytycyzmu wobec tego co znajdujesz w Internecie!

Mam nadzieję, że to moje miejsce w sieci trochę Ci w tym pomoże.
Be Smart Enough!

Zapraszam

Krzysztof Buczkowski